
Każda historia biznesowa zaczyna się od decyzji.
W ciągu swojej kariery współpracowałam kilkudziesięcioma startupami z całej Polski i dużymi inkubatorami przedsiębiorczości.
Widziałam zachwycające pomysły, ogromną energię założycieli i wielkie marzenia.
Jednak prawdziwy obraz rynku jest dużo bardziej wymagający niż to, co widać w mediach.
Najczęstszy scenariusz?
Świetny pomysł, czasem gotowy produkt, wielka wiara w sukces… i rozczarowanie, gdy wszystko okazuje się trudniejsze niż wyglądało na papierze.
Dlaczego tak często tak to się kończy?
„Kapitał, którym dysponują te firmy, jest za mały. Przedsiębiorcy mają wizję, przygotowują projekt, albo udaje im się zrobić nawet gotowy produkt, ale brakuje im pieniędzy, żeby ten pomysł dalej sprzedać, wypromować.”
(Agnieszka Jaroniec, Forum Ekonomiczne w Krynicy 2017, Money.pl)
Twórcy startupów w Polsce to najczęściej wizjonerzy — osoby po pracy w korporacji, absolwenci studiów technicznych, pełni pasji i zaangażowania. Ale często brakuje im praktyka, kogoś, kto skoncentrowałby się na sprzedaży, promocji i strategii biznesowej.
„Twórcy startupów w Polsce często są wizjonerami, a nie sprzedawcami.”
(Money.pl, Forum Ekonomiczne w Krynicy 2017)
Branże są różne: spożywcza, gastronomiczna, sportowa, hotelarska, informatyczna. Wszędzie powtarza się ten sam schemat:
- produkt powstaje,
- kapitał się kończy,
- brak planu na sprzedaż,
- firma po dwóch latach wciąż nie zarabia na siebie.
„Tylko co piąty, co szósty startup odnosi sukces. Często firmy, nawet po dwóch latach od rozpoczęcia działalności, jeszcze na siebie nie zarabiają, choć już zatrudniają ludzi. Pozostała część kończy działalność lub sprzedaje się za grosze.”
(Money.pl, Forum Ekonomiczne w Krynicy 2017)
Pierwsze kroki były wyzwaniem
Dlaczego?
Oczekiwanie szybkiego zwrotu, brak gotowości podjęcia ryzyka na dłużej.
Zbyt mało środków na promocję.
Brak strategii sprzedaży i myślenia o rynku.
Motywacja była prosta i szczera:
- Realny wpływ na to, co tworzę
- Możliwość budowania firmy w oparciu o własne wartości
- Chęć rozwoju i uczenia się w praktyce, nie tylko z podręczników
Dziś, patrząc na kolejne etapy – zatrudnienie pierwszych osób, przekształcenie w spółkę z o.o., a potem spółkę akcyjną – widzę, że to nie był szybki proces i nie zawsze łatwa droga. Zawsze jednak była decyzją podjętą z serca, nie z kalkulacji.
Startupy, które przetrwają, to te, które od początku budują zespół uzupełniających się kompetencji – mają kreatywnych wizjonerów, ale też praktyków, handlowców, strategów.
Moje rady dla startujących:
- Zbuduj plan na promocję i sprzedaż przed wydaniem wszystkich środków na produkt.
- Szukaj partnerów, którzy uzupełniają Twoje słabsze strony.
- Pamiętaj, że wytrwałość i adaptacja są kluczem do przetrwania pierwszego „spadku energii”.
To, co widzę na rynku polskich startupów, to powtarzająca się historia: mnóstwo pasji, za mało gotowości do ciężkiej pracy nad „nudnymi” aspektami sprzedaży i strategii. Łącz jedno z drugim – wtedy masz szansę na sukces.
